Obłe linie następcy Sierry przetrwały próbę czasu i nawet dziś prezentują się przyzwoicie (zwłaszcza w wersji po face-liftingu w 1996 roku). Przeciętne materiały wykorzystane do wykończenia kabiny rekompensuje spora ilość miejsca i naprawdę duży bagażnik (szczególnie w kombi).
16-zaworowe, benzynowe jednostki 1.8/116 KM i 2.0/131 KM nie mają problemów z rozpędzeniem Forda Mondeo I i okazują się przy tym wystarczająco oszczędne. Jedynemu dieslowi (1.8 TD/90 KM) brakuje niestety dynamiki. Zawieszenie bezproblemowo radzi sobie z nierównościami i zapewnia dobre prowadzenie.
Na karoserii niejednokrotnie znajdziemy ogniska korozji, zawieszenie trapią usterki elementów stabilizatora, a w układzie kierowniczym szybko pojawiają się luzy, jednak ogólna usterkowość modelu nie jest duża. Plus za tanie części zamienne i naprawy.
Fordowski konkurent Pasata B5 zadebiutował w roku 2000 i sprzedawany był 7 lat. Stonowana stylistyka nawiązująca do designu Focusa nie wyróżnia się niczym szczególnym, dzięki czemu starzeje się powoli. Kabinę trzeba pochwalić zarówno za przestronność i duży kufer, jak i za dobre materiały wykończeniowe.
Wśród jednostek napędowych warto polecić 2-litrowy motor o mocy 145 koni, który cechuje się bardzo dobrymi osiągami oraz umiarkowanym apetytem na benzynę. Jeszcze lepiej prezentuje się 2-litroy diesel TDCi (116 i 130 KM), jednak okazuje się on zbyt awaryjny. Precyzyjny układ kierowniczy oraz twarde nastawy zawieszenia zapewniają doskonałe własności jezdne, ale raczej przeciętny komfort.
Lista usterek Forda Mondeo II nie należy do najkrótszych i obejmuje korozję drzwi po stronie wewnętrznej, szybkie zużycie okładzin i tarcz hamulcowych z tyłu, a także awarie turbin i wtryskiwaczy w dieslach. Za względu na dość skomplikowaną budowę, narzekać można na koszty serwisowania.
Oferowany od 2007 roku, Ford Mondeo III jest samochodem ładnym, wygodnym, bardzo przestronnym i niezwykle pojemnym. Materiały użyte do wykończenia wnętrza są niezłej jakości, zastrzeżenia budzi za to czytelność zegarów w wersjach dieslowskich (wyglądają może nowocześnie, ale przeszkadzają podczas jazdy).
Okazuje się jednak, że to odmiany wysokoprężne (1.8 TDCi/100-125 KM, 2.0 TDCi/115-140 KM i 2.2 TDCi/175 KM) doskonale łączą osiągi ze zużyciem paliwa. Najmocniejszy z gamy „benzyniak” z turbo (2.5/220 KM) pokonuje barierę 100 km/h po 7,5 s. Pochwalić należy zawieszenie – mistrzowsko pokonuje łuki i jest odpowiednio komfortowe.
Atrakcyjne ceny aut oraz niewygórowane koszty wyposażenia dodatkowego to niewątpliwe zalety rodzinnego Forda. Producent obiecuje, że nowe Mondeo zostało znacznie solidniej wykonane od poprzednika (który nie ustrzegł się drobnych wpadek).